Zdrowe odżywianie dzieci

Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było zdrowe i mądre. Duży wpływ na to ma zdrowe odżywianie i dostarczanie wszystkich niezbędnych do rozwoju składników.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że nawyki żywieniowe naszych dzieci kształtowane są już w życiu płodowym i w czasie karmienia piersią, ponieważ smak potraw zjadanych przez kobietę przechodzi do płynu owodniowego, który połyka dziecko oraz do pokarmu kobiecego.
Warto więc wprowadzać do jadłospisu kobiety w ciąży i mamy karmiącej jak najwięcej potraw o różnorodnym smaku.
W czasie rozszerzania diety niemowlaka pojawiają się kolejne schody. Często rodzic chcąc dobrze, wybiera produkty dedykowane dla małych dzieci nie czytając ich składu. Bo skoro napisane jest, że od 5. miesiąca życia, jeśli reklamują produkt w telewizji, to na pewno jest on wartościowy. Nie zawsze tak jest. Często w gotowych produktach znajdziemy dodatek sporej ilości cukru czy soli, a zalecenia ekspertów są takie, żeby niemowlętom nie dosładzać, ani nie dosalać potraw. Pamiętaj, że składniki na etykiecie zawsze ustawione są malejąco. Sprawdzaj zawartość warzyw w słoiczkach. Wydaje się jasne, że taki posiłek dla dziecka to warzywa z mięsem, niestety często głównym składnikiem jest woda z dodatkiem zagęstnika (np. kaszka kukurydziana). Bądź zatem świadomym rodzicem i zanim kupisz produkt dla swojego dziecka, dokładnie przeczytaj jego skład.
Twoje dziecko nie jest już niemowlakiem? Poszło do żłobka lub przedszkola? Tu także masz duże pole do popisu. Niestety z roku na rok zwiększa się w Polsce odsetek dzieci z nadwagą i otyłością. To właśnie najczęściej w wieku przedszkolnym ujawniają się pierwsze problemy. Nadwaga u dzieci i młodzieży nie wynika z tego, że od czasu do czasu zjedzą na obiad panierowanego kotleta, czy zupę zabieloną śmietaną 30% tłuszczu. Najczęstsze grzechy to te, które pojawiają się między głównymi posiłkami. Błędy żywieniowe najczęściej popełniane są niestety z winy rodziców i dziadków. W swojej pracy współpracuję ze szkołami i przedszkolami. Widzę, że dużo się zmienia w zakresie żywienia. Dyrektorzy, nauczyciele, intendenci i kucharze przechodzą liczne szkolenia. Często z niewielkiej racji pieniężnej dostępnej na wyżywienie jednego ucznia wyczarowują przemyślane, dobrze zbilansowane, ciekawe i smaczne jadłospisy. Liczą kalorie, spędzają długie godziny w kuchni ciężko pracując i przygotowując zdrowe pasty, surówki czy desery.
A potem… przychodzi rodzic i czytając dziecku jadłospis mówi: „Ooo, zupa brokułowa, ty nie lubisz, nie będziesz jeść”. Wchodząc do sali mówi do nauczyciela: „Syn nie lubi pomidorów, proszę mu ich nie dawać”. Wbrew pozorom nie są to rzadkie sytuacje w przedszkolu. Jeśli dziecko otrzymuje komunikat, że coś mu nie zasmakuje, to na pewno tak będzie. A może panie kucharki inaczej przyprawiają zupę? Może zamiast mrożonki użyły świeżego produktu i zupa smakuje całkiem inaczej, niż ta, którą dziecko raz spróbowało? Takim sposobem zamykana jest dziecku droga do poznania nowych smaków. A próbowanie jest bardzo ważnym elementem budowania nawyków żywieniowych. Często wrażliwe kubki smakowe naszego dziecka muszą poznać dany smak i się do niego przyzwyczaić. Za pierwszym razem coś nie zasmakuje, ale przy piątej, siódmej próbie nagle okaże się, że papryka jest smaczna i nawet trochę słodka.
W przypadku dzieci szkolnych wcale nie jest lepiej. Część dzieci zjada na przykład przygotowane przez kuchnię kanapki na drugie śniadanie. Druga część dzieci przynosi z domu bułki z czekoladowym kremem, popularne rogaliki, które ponoć są następcą drożdżówki czy słodzony napój. Wtedy dzieci jedzące zdrowe pełnoziarniste kanapki zaczynają się buntować i też chcą od rodziców dostawać takie rzeczy. Rodzic często pod presją wypisuje dziecko z drugiego śniadania czy obiadu w szkole dając mu potem do jedzenia takie bezwartościowe posiłki, które nie dostarczają odpowiedniej ilości białka czy witamin, ale wielkich ilości cukru, konserwantów i barwników.
Warto także przyjrzeć się, co piją nasze dzieci. W szkołach często są dostępne dystrybutory z wodą, ale czy dzieci z nich korzystają? Czy nie kupujesz im słodzonych cukrem lub syropem glukozowo-fruktozowym napojów, które udają soki? Jeśli już twoje dziecko nie chce pić wody i podajesz soki, zwróć uwagę, żeby to były 100% soki owocowe, najlepiej świeżo tłoczone, a nie odtworzone z koncentratu. Możesz rozcieńczać soki pół na pół z wodą, stopniowo zmniejszając ilość soku, a zwiększając wody. Dziecko powoli przyzwyczai się do mniej słodkiego smaku i z czasem może zacznie pić czystą wodę.
Teoretycznie wiedza o zdrowym odżywianiu jest wszędzie dostępna. Rodzice chcą zdrowo żywić swoje dzieci. Jest tylko jeden problem. Żeby dzieci chciały zdrowo się odżywiać muszą widzieć dobry przykład. Często słyszę w gabinecie „moje dziecko nie chce jeść warzyw”, „moje dziecko nie chce jeść śniadań”. Wtedy ja zadaję pytanie „A czy Pan/Pani je spożywa?” Nie jest w porządku wymagać od dziecka, żeby coś zrobiło, jeśli sami postępujemy wręcz odwrotnie. Zmiana nawyków żywieniowych powinna dotyczyć całej rodziny.
Warto również porozmawiać z dziadkami. To często oni kupują dzieciom słodycze myśląc, że w ten sposób okażą im swoją miłość. Spróbuj ich przekonać, że zdecydowanie lepszym pomysłem jest wspólne wyjście na spacer czy do kina lub prezent w postaci książki.
Zadbaj o zdrowe odżywianie swojego dziecka! To właśnie ty możesz przyczynić się do tego, że nie będzie w przyszłości walczyć z chorobami cywilizacyjnymi czy nadmiernymi kilogramami.
Polecam świetną publikację dla rodziców: Doktor Ania „Żywność dla dzieci”.
Marta Tobiczyk
 
 
Rubryka redagowana we współpracy z Poradnią Dietetyczną „Dieta i My”
www.dietaimy.pl, tel. 513 691 529, e-mail: poradnia@dietaimy.pl


Lista Poradnik dietetyka
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama